• Opole 2014

    Oglądam właśnie 51 festiwal w Opolu i wracam myślami do pierwszego w 1963 roku. To był mój debiut i nigdy go nie zapomnę. Byłam ubrana w sukienkę, którą przysłał mi wujek Józiu z Anglii. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Z lotu ptaka,po czterdziestu latach

    Początek lutego, 2014 Siedzę sobie w łóżku w moim mieszkaniu na 10 piętrze, między 6 a 7 dmą Avenue na Manhattanie w Nowym Jorku, czyli w centrum świata. Przynajmniej jest to dla mnie trafienie w 10tkę na tarczy światowego jazzu. Za oknem zimno -9 C i są przeciągi, i to dlatego powietrze jest tu o wiele lepsze niż w naszej spalinowej Warszawie, choć ruch samochodowy nie ustaje tu nawet na chwilę. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Biegną Święta

    Czas leci jak szalony i wszyscy się dziwią, gdzie on tak pędzi. Im dalej z wiekiem tym bardziej nabiera szybkości. Na szczęście nikogo nie wyróżnia i nie zmienia dawek i jest bezlitośnie, nie ubłagalnie, niekorupcjogenny. Już pod koniec listopada planujemy, na razie w głowie, jak tegoroczne Święta będą wyglądały. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Kim Ona jest?

    Kilka dni temu wróciłam ze Szwecji z Goeteborga. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Listopad? Dla mnie WIOSNA!

    Za chwilę będzie 3 tygodnie od moich 70tych urodzin i blisko 2 tygodnie od mojego promocyjno-urodzinowego koncertu w warszawskim Teatrze-Och. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Głos pod włos

    Nie raz się zastanawiałam co spowodowało, że śpiewam tak a nie inaczej i jak to się stało, że z czteroletniej akordeonistki wyrosła wokalistka śpiewająca po swojemu dla niektórych w dziwaczny, nienaturalny a dla niektórych, niezwykły sposób. Na pytanie dziennikarzy dlaczego tak a nie inaczej odpowiadam: nie mogę zapamiętać tekstów piosenek i dlatego śpiewam bez tekstu, czyli mój garb stał się moim żaglem! Jest coś z tego, ale niezupełnie. Moja córka Kasia niedawno dość trafnie określiła mój styl śpiewania, tak konstatując: Mamuś (tak do mnie mówi od zawsze!) to jest zupełnie nieprawdopodobne, że twój styl śpiewania tak się przyjął a nawet zrobił przez Papayę światową karierę. Sekret tkwi w tym, że ty to robisz na 100%, z takim przekonaniem, że nikt nie odważy się ciebie wyśmiać, czy robić sobie z twojego śpiewania przysłowiowych jaj. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Wszystko Gra

    Los sprawia nam cały czas niespodzianki. To nam uchyla skrawek raju by za chwilę rąbnąć obuchem w łeb. Raz jest grobowa cisza a za chwilę wszystko wokół nas gra, drga, śpiewa, płynie, koi nerwy i leczy. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Właśnie skończyłam 30 lat - 40 lat temu

    Mogę tak powiedzieć niedługo czyli dokładnie za 93 dni czyli 22go października 2013 roku. Co się zmieniło od tego czasu, jaka byłam wtedy, co myślałam o sobie i o tym co przy mnie blisko, dalej i najdalej? CZYTAJ WIĘCEJ
  • Mieć albo nie mieć?

    Od kiedy pamiętam, moja mama robiła wrażenie, że dzieci to wielki kłopot. Mówiła: jedno dziecko mała robota, dwoje dzieci dużo roboty, troje dzieci, harówa. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Wielkanoc w północnej Szwecji??? Nie, w Warszawie!

    Za chwilę Święta Wielkanocne. Już, już. Tuż, tuż! Wyglądam, a tu za oknem trzymające się dzielnie resztki śniegu... Owszem, słoneczko przygrzewa, ale gdy tylko wyjdzie się na dwór, trzeba być jeszcze opatulonym - bo mrozik i wiatr. Wszyscy czekamy na trochę ciepełka, a ono trzyma nas w napięciu, czai się gdzieś za rogiem, puszcza oko z daleka i każe jeszcze bardziej za sobą tęsknić. No... trudno, poczekamy i już niedługo (proszę!!!) z otwartymi ramionami, przywitamy! Bo w poniedziałek już śmigus-dyngus, no i co? Wyjdziemy na ulicę w kożuchach zamiast w prochowcach lub pelerynach? Będziemy szczękać zębami i garbić się z zimna? Nie zgadzam się! CZYTAJ WIĘCEJ